ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA W USA

Święto Dziękczynienia to jedno z najważniejszych amerykańskich świąt. Zanim jeszcze przyleciałam do USA, wiedziałam o istnieniu tego dnia i o tym jaki ptak ląduje upieczony na środku stołu, podobnie pewnie jak większość z Was. Nie wgłębiałam się jednak nigdy w szczegóły, a jak świętują Amerykanie mogłam podejrzeć jedynie na filmach. Dzisiaj wiem o tym święcie nieco więcej, zwłaszcza, że już po raz trzeci byłam obecna w Stanach podczas tego dnia, z czego dwa razy z amerykańskimi rodzinami. Indycza inwestygacja postępuje więc “od środka“.

priscilla-du-preez-1089408-unsplash

Read More »

FLORYDA: MIAMI, KEY WEST & EVERGLADES

 

Photo Oct 10, 7 33 03 PM

Pamiętam jak dziś! Pamiętam jak dziś, gdy zabukowałam swój pierwszy lot wewnątrzstanowy! W USA byłam wtedy trzeci miesiąc i mimo, że odwiedziłam przez ten czas Nowy Jork, Filadelfię i Baltimore – okoliczne opcje wyskokowe z Waszyngtonu, to już przebierałam nogami, żeby ruszyć dalej! Małymi krokami nadchodził czas, zwany “Spring Break“, co tłumacząc na “nasze” oznacza po prostu ferie dla uczniów i studentów. Studenci często urządzają sobie wtedy imprezowe eskapady. Ja też wtedy cieszyłam się wolnością i mogłam śmiało narazić włosy na wiatr i polecieć TAM! Tam, gdzie mają miejsce wspomniane studenckie wypady, ale też tam, gdzie słońce grzeje wedle moich reguł. FLORYDA!

Read More »

Boo! Czas na Halloween!

arrangement-blackboard-candle-1449058

Halloween – święto, do którego w poszczególnych częściach świata można mieć różne podejście, a nawet nie mieć go wcale. Nie wszystko przecież musi nas interesować. Nie o tym jednak dzisiaj! W tym poście skupiam się tylko i wyłącznie na amerykańskim aspekcie gorączki Halloween, obok której ciężko przejść obojętnie…
Read More »

Pierwsze spotkanie z KENTUCKY

kentucky-473693_1920

2 tygodnie temu wybrałam się na mały roadtrip do Kentucky. Był to szczególny wyjazd, gdyż stan ten był przeze mnie dotąd niedotknięty! Roadtrip – mały pod względem przystanków po drodze, bo oprócz przydrożnych stacji benzynowych i barów szybkiej obsługi, nie odwiedziliśmy żadnych innych budynków. Całkiem pokaźny jednak ze względu na ilość mil przejechanych w ciągu jednego weekendu. Z Waszyngtonu, stolicy USA, musieliśmy pokonać około 600 mil, co w przeliczeniu na moje ulubione kilometry daje ich prawie 1000 w jedną stronę. Możecie się zatem domyślić, że przy dystansie całkowitym około 2000 km w ciągu weekendu, mój pierwszy romans z Kentucky nie był więc zbyt długi.

Read More »

Au Pair w USA – czy warto?

14054336_1186686431353558_8938369754324754871_o

Dzisiaj postanowiłam, w zasadzie – w końcu, opowiedzieć Wam o programie wymiany kulturowej w ramach którego do USA przylatuje się jako Au Pair. To właśnie dzięki decyzji o wzięciu w nim udziału pojawiłam się cztery lata temu w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy i myślę, że dzięki temu wróciłam też tutaj po raz drugi, a nawet zostałam. Wszystko w przyrodzie jest bowiem ze sobą powiązane, tak jak te dwie historie, ale, ale… zacznijmy od początku.

Read More »

A gdy chodziłam po Memphis.. i Nashville..!

 

Photo Nov 27, 1 03 45 AM

Kto z nas nie nuci czasem ‘When I was walking in Memphis?‘ Nawet jak nie chcemy, to popularna piosenka wżera się niekiedy w nasz układ poprzez radio. Wżarła się i w mój. I przeżarła na wylot, gdyż mając na uwadze mój limitowany czas w USA (tak wtedy myślałam), ciężko było upchnąć jak najwięcej ciekawych miejsc do odwiedzenia, a jednak wrzuciłam Memphis na ruszt i w parze z Nashville postanowiłam upiec na jednym ruszcie. Długi ‘Thanksgiving‘ weekend w listopadzie 2015, który dla mnie i moich podróżniczek rozpoczął się już we wtorek wieczorem i zakończył późną niedzielną nocą, został wykorzystany na odwiedzenie szczególnej na swój sposób części USA – stanu Tennessee*!

Read More »