Co to znaczy być z DMV, czyli o strukturze obszaru metropolitalnego Waszyngtonu

IMG_0161[4984]

Waszyngton, Dystrykt Kolumbii (ang. Washington, District of Columbia – D.C.) – stolica USA, która nie przynależy do żadnego ze stanów! Od strony technicznej zawsze powiemy więc, że Stany Zjednoczone liczą 50 stanów + Dystrykt Kolumbii. Jest to jednostka terytorialna charakterystyczna dla państwa federalnego i w przeciwieństwie do stanów, podlega bezpośrednio Kongresowi. W skrócie, niby demokracja, a mieszkańcy nie mają tam własnej reprezentacji w rządzie, a tym samym nic do gadania. Pozostanę jednak tym razem czysto przy kwestii, niechże wymyślę, terytorialno-zwyczajowej.

Read More »

Cherry Blossom, Washington D.C. – miasto wiśnią kwitnące

 

Waszyngton – Amerykańska stolica, a jednak niemałe, coroczne zamieszanie wprowadziła tutaj Japonia. Jest to jednak piękne zamieszanie, bo raz do roku miasto zamienia się w różowo-białą bajkę. Wszystko za sprawą japońskich drzew wiśniowych
i związanego z nimi festiwalu – CHERRY BLOSSOM. Co jeszcze jest elementem tej japońskiej zawieruchy to fakt, że drzewka zakwitają właściwie maksymalnie na 2 tygodnie i każdy, KAŻDY chce tego doświadczyć własnymi okrągłymi odbiornikami. Pomimo oczywistego faktu, że Waszyngton sam w sobie jako stolica jest codziennie najeżdżany przez turystów, to w tym specjalnym “wiśniowym” czasie ten najazd jest wysoce wzmożony. Nie chcę uprawiać na swojej stronie wyliczania faktów historycznych, więc tylko krótko nadmienię, że drzewka znalazły sę tutaj NAPRAWDĘ za osobistą sprawą Japonii. To nie było tak, że John Smith pojechał na wycieczkę z Pocahontas i nabyli nasion na japońskim bazarze. Japonia sama z siebie podarowała owe drzewka Stanom Zjednoczonym, co oczywiście miało podłoże polityczne i odbyło się w ramach gestu pieczętującego dobre stosunki między krajami na początku XX wieku. Chciałoby się powiedzieć, że “ziarno” zostało rzucone, ale z moich powierzchownie zasłyszanych opowieści wynika, że były to raczej “baby” drzewka, od razu w całości. Poszukajcie 🙂

Read More »