A gdy chodziłam po Memphis.. i Nashville..!

 

Photo Nov 27, 1 03 45 AM

Kto z nas nie nuci czasem ‘When I was walking in Memphis?‘ Nawet jak nie chcemy, to popularna piosenka wżera się niekiedy w nasz układ poprzez radio. Wżarła się i w mój. I przeżarła na wylot, gdyż mając na uwadze mój limitowany czas w USA (tak wtedy myślałam), ciężko było upchnąć jak najwięcej ciekawych miejsc do odwiedzenia, a jednak wrzuciłam Memphis na ruszt i w parze z Nashville postanowiłam upiec na jednym ruszcie. Długi ‘Thanksgiving‘ weekend w listopadzie 2015, który dla mnie i moich podróżniczek rozpoczął się już we wtorek wieczorem i zakończył późną niedzielną nocą, został wykorzystany na odwiedzenie szczególnej na swój sposób części USA – stanu Tennessee*!

Read More »

Rzeczy, które mogą zaskoczyć Cię w USA! cz.2

white and red flag

Zasiadłam do kontynuacji posta na temat rzeczy, które mogą, ale nie muszą (bo musi to przecież na Rusi) zaskoczyć Was w USA. Zaglądam w moja własną głowę i widzę chaos! Automatycznie przychodzi mi na myśl wiele pomysłów i dlatego też właśnie od początku wiedziałam, że wraz z pierwszą częścią zapoczątkuję serię postów, które połączone w całość będą mogły aspirować do miana gazetki, bądź też książki w rozmiarze kieszonkowym. Co najmniej. No dobra, nie przedłużając już, patrzę w chaos, niczym czarodziejską kulę i losuję następujące dziwadła:

Read More »

Co to znaczy być z DMV, czyli o strukturze obszaru metropolitalnego Waszyngtonu

IMG_0161[4984]

Waszyngton, Dystrykt Kolumbii (ang. Washington, District of Columbia – D.C.) – stolica USA, która nie przynależy do żadnego ze stanów! Od strony technicznej zawsze powiemy więc, że Stany Zjednoczone liczą 50 stanów + Dystrykt Kolumbii. Jest to jednostka terytorialna charakterystyczna dla państwa federalnego i w przeciwieństwie do stanów, podlega bezpośrednio Kongresowi. W skrócie, niby demokracja, a mieszkańcy nie mają tam własnej reprezentacji w rządzie, a tym samym nic do gadania. Pozostanę jednak tym razem czysto przy kwestii, niechże wymyślę, terytorialno-zwyczajowej.

Read More »

AMERYKAŃSKA MAJÓWKA?, czyli KIEDY świętuje się w USA?

IMG_2338

Weekend zdecydowanie wystarczył, żebym odpoczął” – powiedział nikt nigdy. Zawsze pragniemy tego jednego dnia więcej. Jednym z takich przedłużonych weekendów w Polsce jest oczywiście majówka, ale Amerykanie też z niecierpliwością czekają na maj, z tym że – na końcówkę. Jednak wolny dzień od pracy w USA, który obowiazuje wszystkich to niespotykany luksus i nie mówię tutaj tylko o wyjątkach, którymi w Polsce są np. szpitale, czy też policja. W czasie świąt federalnych w Stanach urzędy i instytucje państwowe mają wolne. Z reguły natomiast (nie zawsze), duża część ludzi pracujących w sektorze prywatnym, otrzymuje płatny dzień wolny. Z tej reguły trzeba wyłączyć np. sklepy spożywcze, albo te typu niemieckiego Rossmanna. W Ameryce “pocałowanie spożywczakowej klamki” zagraża społeczeństwu wyjątkowo rzadko. W zasadzie prawie wcale.

Read More »

Wifey & Hubby, czyli amerykańskie wesele

 

IMG_0962

“You know that you have 90 days to marry?” – to pytanie, które zadano mi 2 razy po wylądowaniu w USA. I nie pierwszy już raz! Oczywiście, zasady mojej wizy narzeczeńskiej były nam znane od początku! A więc – 90 DNI – wiedziałam o wiele wcześniej, ale sam fakt nieustalonej daty ślubu sprawiał, że miałam wrażenie, że jest to taaaak odległe. I nagle – jesteśmy już po! Mąż i Żona, Hubby and Wifey – ciągle wydaje się to tak nowe i zaskakujące 🙂

Read More »