Rzeczy, które mogą zaskoczyć Cię w USA! cz.2

white and red flag

Zasiadłam do kontynuacji posta na temat rzeczy, które mogą, ale nie muszą (bo musi to przecież na Rusi) zaskoczyć Was w USA. Zaglądam w moja własną głowę i widzę chaos! Automatycznie przychodzi mi na myśl wiele pomysłów i dlatego też właśnie od początku wiedziałam, że wraz z pierwszą częścią zapoczątkuję serię postów, które połączone w całość będą mogły aspirować do miana gazetki, bądź też książki w rozmiarze kieszonkowym. Co najmniej. No dobra, nie przedłużając już, patrzę w chaos, niczym czarodziejską kulę i losuję następujące dziwadła:

Read More »

Co to znaczy być z DMV, czyli o strukturze obszaru metropolitalnego Waszyngtonu

IMG_0161[4984]

Waszyngton, Dystrykt Kolumbii (ang. Washington, District of Columbia – D.C.) – stolica USA, która nie przynależy do żadnego ze stanów! Od strony technicznej zawsze powiemy więc, że Stany Zjednoczone liczą 50 stanów + Dystrykt Kolumbii. Jest to jednostka terytorialna charakterystyczna dla państwa federalnego i w przeciwieństwie do stanów, podlega bezpośrednio Kongresowi. W skrócie, niby demokracja, a mieszkańcy nie mają tam własnej reprezentacji w rządzie, a tym samym nic do gadania. Pozostanę jednak tym razem czysto przy kwestii, niechże wymyślę, terytorialno-zwyczajowej.

Read More »

Radosny dzień w USA – Święto Niepodległości

 

Snapseed - Copy

4 lipca to jeden z najważniejszych dni dla historii Stanów Zjednoczonych. Święto Niepodległości! Wspomniałam Wam już na moim facebooku, że w końcu udało mi się spędzić 4 lipca w stolicy USA – w Waszyngtonie! W trakcie poprzednich dwóch lat zawsze przypadał mi w obowiązku tryb podróżniczy (biedna JA!). Kilka dni temu czułam więc, że po raz pierwszy doświadczę tego święta w pełnej okazałości.
Read More »

Rzeczy, które mogą zaskoczyć Cię w USA! cz.1

flag america patriotic veteran

W momencie, gdy wylądowałam w USA po raz pierwszy, a także po powrocie z Ameryki do Polski, wiele osób pytało mnie “No jak tam jest?, A jak Amerykanie zachowują się w takiej sytuacji? A jak wygląda to życie codzienne?” Można by pomyśleć, że przecież nie możemy różnić się od siebie tak bardzo, ale już od pierwszych dni zauważałam wiele rzeczy, które mogą nas zdecydowanie zaskoczyć w USA. I, naprawdę, czasem widzę to nawet w najmniejszej, prozaicznej, mało znaczącej dla dobra ogólnego ludzkości czynności życiowej. Tak, jak wtedy, gdy podczas pierwszego śniadania w nowojorskim hotelu mój mózg obślinił wargi i nałożył na talerz soczystego czekoladowego donuta. Po wgryzie okazało się jednak, że to zwykły ciemnoskóry bajgiel. Buła. Życie zaskakuje.

Read More »

Zachodnie rarytasy Florydy

IMG_2578

Florydę odwiedziłam już nie pierwszy raz. Wciąż jestem jednak w stanie doliczyć się tych południowych wojaży – był to więc trzeci. Wyjątkowy. Po pierwsze: towarzyszył mi partner o nowym tytule – MĄŻ, a po drugie: odwiedzany rejon był inny niż dotychczasowe. Zanim jednak skoczę wspomnieniami do tych pierwszych wycieczek, przespaceruję się do tej najświeższej.

Read More »

AMERYKAŃSKA MAJÓWKA?, czyli KIEDY świętuje się w USA?

IMG_2338

Weekend zdecydowanie wystarczył, żebym odpoczął” – powiedział nikt nigdy. Zawsze pragniemy tego jednego dnia więcej. Jednym z takich przedłużonych weekendów w Polsce jest oczywiście majówka, ale Amerykanie też z niecierpliwością czekają na maj, z tym że – na końcówkę. Jednak wolny dzień od pracy w USA, który obowiazuje wszystkich to niespotykany luksus i nie mówię tutaj tylko o wyjątkach, którymi w Polsce są np. szpitale, czy też policja. W czasie świąt federalnych w Stanach urzędy i instytucje państwowe mają wolne. Z reguły natomiast (nie zawsze), duża część ludzi pracujących w sektorze prywatnym, otrzymuje płatny dzień wolny. Z tej reguły trzeba wyłączyć np. sklepy spożywcze, albo te typu niemieckiego Rossmanna. W Ameryce “pocałowanie spożywczakowej klamki” zagraża społeczeństwu wyjątkowo rzadko. W zasadzie prawie wcale.

Read More »

Wifey & Hubby, czyli amerykańskie wesele

 

IMG_0962

“You know that you have 90 days to marry?” – to pytanie, które zadano mi 2 razy po wylądowaniu w USA. I nie pierwszy już raz! Oczywiście, zasady mojej wizy narzeczeńskiej były nam znane od początku! A więc – 90 DNI – wiedziałam o wiele wcześniej, ale sam fakt nieustalonej daty ślubu sprawiał, że miałam wrażenie, że jest to taaaak odległe. I nagle – jesteśmy już po! Mąż i Żona, Hubby and Wifey – ciągle wydaje się to tak nowe i zaskakujące 🙂

Read More »